Infekcja

POLSKA The Times   10.5.2019   Strona: 19

Dariusz Śliwowski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

W ostatnich tygodniach kwietnia zorganizowaliśmy w Agencji Rozwoju Przemysłu dwie imprezy, które, jak sądzę, przyniosły korzyść innowacyjnym środowiskom młodych uczestników odpowiednio: branży gamingowej i kosmicznej. Spotkania były jednocześnie niezwykle inspirujące i dowodziły słuszności inwestowania w młodych twórców branż przyszłości.

Pierwszym wydarzeniem był SpaceTech - forum otwartych innowacji sektora kosmicznego.
Drugim Game Jam - czterdziestogodzinny hackaton, w którym 600 osób w 275 zespołach projektowało i tworzyło gry komputerowe do hasła „odpowiedzialność”.

Oba wydarzenia pokazały, jaki potencjał drzemie w młodych ludziach, którzy w swoim działaniu łączą pasję i odpowiednie przygotowanie techniczne, zawodowe i fachowe. Przy okazji Gamę Jamu miałem możliwość rozmowy z zagranicznym youtuberem. Powiedział, że polskie gry sprawiają wrażenie tworzonych dla przyjemności swoich autorów, a dopiero potem dla pieniędzy. Czyli zamiast podążania za modą, szukają własnych dróg. Powielanie sprawdzonych wzorów nie leży w ich naturze. Podobne wrażenie odniosłem rozmawiając z młodymi inżynierami z równie młodych polskich firm kosmicznych. Oni także szukają własnych „kosmicznych” ścieżek. W końcu na tych już przetartych wygodnie rozsiadli się globalni potentaci. W efekcie poszukiwań tworzą rozwiązania, które stają się nie tylko nowe i nieoczywiste, ale właśnie z tego powodu okazują się komercyjnym sukcesem.

Jeżeli kiedykolwiek dopadną nas wątpliwości, czy warto inwestować w rozwój „szalonych” pomysłów studentów i świeżych absolwentów, polecam wizytę na tego typu wydarzeniach. Wiara i przekonanie o słuszności wracają niemal natychmiast. A osiągnięcia obu branż pokazują, że nie jest to bezpodstawne przekonanie. Mam jeszcze nadzieję, że ich pasja i niechęć do rutyny jest zaraźliwa. Ja w każdym razie czuję początki trwałej infekcji i mam nadzieję, że przerodzą się w prawdziwą epidemię.