Informatycznych trendów ciąg dalszy

POLSKA The Times     22.3.2019 Strona: 5

Dariusz Śliwowski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

W ubiegłym tygodniu pisałem o wizji rozwoju informatyki Gartnera, skupiając się na kilku, wybranych wątkach. Pozostałe chciałem zostawić do samodzielnego przeanalizowania.
Po przemyśleniu postanowiłam jednak uzupełnić ten obraz. Jeszcze raz przypomnę te cyfrowych 10 trendów o kluczowym (zdaniem Gartnera) znaczeniu: urządzenia autonomiczne, rozszerzona analityka, „zrobotyzowane” tworzenie oprogramowania, cyfrowe bliźnięta, wzmocniona granica („empowered edge”) chmury, rozszerzona rzeczywistość („immersive experience”), blockchain, inteligentna przestrzeń (życia i pracy), cyfrowa etyka i prywatność oraz komputery kwantowe. Dzisiaj chcę wrócić do dwóch obszarów - spróbować ich syntezy i przedstawienia potencjału rozwojowego. Jednym z trendów są „cyfrowe bliźnięta”, drugim - rozszerzona analityka. Co się kryje za tymi hasłami?

Cyfrowe bliźnięta to nic innego jak złożone, dynamiczne i wielowymiarowe cyfrowe odwzorowanie złożonych urządzeń, obiektów, pojazdów, ale także organizmów. Nic nowego? Niby nie, a jednak... Różnica w stosunku do modeli stosowanych dzisiaj do analizowania, prognozowania i projektowania polega na „spięciu” tych cyfrowych modeli z ich fizycznymi bliźniakami, a właściwie wzorcami ze świata realnego. Jest to możliwe dzięki internetowi rzeczy i nieustannemu przyrostowi zdolności systemów informatycznych do coraz tańszego gromadzenia i przetwarzania ogromnych ilości danych. W efekcie cyfrowy bliźniak może „żyć” równolegle do swojego realnego brata i być podstawą do badania jego funkcjonowania wyłącznie na podstawie cyfrowej kopii.

Peta i terabajty danych opisujące cyfrowego bliźniaka nie od razu zostaną przetworzone na wiedzę i wnioski. Do tego potrzebne są nowe technologie analizowania danych. I tutaj właśnie pojawia się „rozszerzona analityka”. W skrócie to upowszechnienie możliwości zadawania pytań do tych wielkich zbiorów danych przez „cywilów”, a nie tylko wysoko wykwalifikowanych specjalistów od analizy danych, wyszkolonych w posługiwaniu się stosownymi językami programowania. Sztuczna inteligencja, która nie tylko zrozumie, o co pyta człowiek, posługujący się językiem naturalnym, ale także podpowie, o co chciał lub mógłby zapytać będzie prawdziwą rewolucją. A teraz wyobraźmy sobie połączenie cyfrowego bliźniaka i rozszerzonej analityki. Na przykład do diagnostyki medycznej. Albo analizy wydajności uprawy zboża. Albo ... no właśnie, wariantów wykorzystania tego połączenia jest naprawdę wiele. I dalej możliwość bezzwłocznego sprawdzenia na cyfrowym modelu diagnozy lub hipotezy. Wszystko to w czasie rzeczywistym. Co to oznacza w leczeniu, zarządzaniu, ekologii, w dowolnej dziedzinie? Sky is the limit. A to wszystko dzięki internetowi rzeczy, nieograniczonym pojemnościom pamięci komputerów i sztucznej inteligencji.