Razem! Nie osobno!

POLSKA The Times   8.3.2019 Strona 6

Dariusz Śliwowski, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu S.A.

Kilka tygodni temu miałem przyjemność przedstawić samorządowcom z Dolnego Śląska pomysł działań i planów na rzecz rozwoju gospodarczego i społecznego regionu między Wrocławiem i Lubinem, a Sudetami. W tym pomyśle kluczowe jest połączenie wyjątkowych aktywów regionu i wzmocnienie ich przez spójne planowanie rozwoju sieci transportowej. Nie czas i miejsce opisywać tutaj wszystkie szczegóły „Aliansu S35”, bo taką nazwę zaproponowaliśmy dla tej inicjatywy. Chciałbym natomiast przybliżyć sposób myślenia o gospodarczym rozwoju regionów i kluczowych działaniach, bez których trudno myśleć o rozwoju w perspektywie dziesięcioleci. Cztery hasła: sieć transportowa, szybki transport zbiorowy, źródła przewagi konkurencyjnej regionu oraz podejście systemowe. Drodzy włodarze w regionach! Szanowni lokalni patrioci! Pomyślcie o swoich regionach, województwach i lokalnych ojczyznach właśnie przez pryzmat tych czterech haseł. I jeśli zgodzicie się z poniższymi tezami, „just do it!”. Dostęp do dróg ekspresowych jest warunkiem wstępnym do rozmów o dużych inwestycjach. Możliwość skorzystania z transportu kolejowego wywołuje u inwestorów błysk w oku. Transport wodny i lotnisko to już ekstraklasa. Jaki stad płynie wniosek? Plany budowy dróg i linii kolejowych nie mogą być podporządkowane jedynie tranzytowi, ale potrzebom aktywizacji gospodarczej regionów. Kto, jeśli nie samorząd może przekonać GDDKiA oraz PLK?

Idąc dalej. Jeżeli chcemy rozszerzać zasięg aglomeracji poza bezpośrednie sąsiedztwo dużych miast, potrzebny jest transport zbiorowy - drogowy i kolejowy. Cezura godzinnego czasu dojazdu w jego granicach wydaje się niezłym kryterium sukcesu strategii rozwoju regionu. Wówczas może on funkcjonować jako jeden zwarty organizm społeczny i gospodarczy, co nie tylko pozwala grać w „wyższej lidze”, ale także podzielić się owocami rozwoju gospodarczego z większa liczbą współobywateli. Źródła przewag regionu.
Często wydają się oczywiste, ale potem okazują się wcale nie tak unikatowe. Zdefiniowanie takiej kombinacji „aktywów”, które zapewnią wyjątkowość i przewagi teraz i na następne 10 lat jest trudnym zadaniem, ale podstawowym do określenia strategii gospodarczej. Nie ma recept uniwersalnych. I na koniec: spójne podejście systemowe. Czas korzystania przez Polskę z prostych rezerw (głównie niskich kosztów pracy i środków unijnych) dobiega końca. Będziemy musieli starać się bardziej i precyzyjniej planować, jak skorzystać z dostępnych zasobów. Dlatego skoordynowanie planów oraz działań gmin, powiatów, miast, drogowców, kolejarzy, stref ekonomicznych, administracji państwowej, uczelni itd. jest kluczowe. Ktoś musi podjąć się tego zadania. Wszystko to ma służyć nam, mieszkańcom naszego kraju, którzy jesteśmy twórcami i beneficjantami rozwoju gospodarki, regionów, transportu. Tyle z tego będziemy mieli, ile sami sobie zaplanujemy. W końcu na to zasługujemy.